Dziś (26 września) ruszyła II edycja kampanii „Płacę faktury – jestem gospodarczo odpowiedzialny”.

Podobnie jak w przypadku I edycji organizatorem i pomysłodawcą jest firma faktoringowa Bibby Financial Services, a patronat nad akcją po raz drugi objął Polski Związek Faktorów. Polega głównie na tzw. miękkim lobbingu, czyli edukacji poprzez kampanie reklamowe w mediach i social mediach, oraz warsztatach dla małych i średnich przedsiębiorców.

Oprócz zainteresowania I edycją organizatorzy wsparli się 16 falą badania Bibby MSP Index. Wynikło z niego, że o siódmy przedsiębiorca nie otrzymuje płatności na czas, 65% respondentów spotyka się z taką sytuacją przynajmniej raz w miesiącu. – Wielu drobnych przedsiębiorców zwracało także uwagę na fakt, że nawet pomimo przedłużonych terminów płatności i tak ich realizacja byłapo czasie. Średnio o ok. 20 dni – powiedział Jerzy Dąbrowski, prezes i dyrektor generalny Bibby Financial Services.

W badaniu nie uwzględniono samozatrudnionych, a firmy zatrudniające od 10 do 250 pracowników.

Nikt nie jest bez winy

Odwiecznym problemem jeśli chodzi o powstawanie zatorów płatniczych jest postawa na zasadzie „duży może więcej”. Polega na tym, że duży kontrahent, np. sieć handlowa, lekceważy drobnego dostawcę i narzuca długie terminy płatności, a także opóźnia ich realizację z premedytacją. Po prostu zdaje sobie sprawę, że w ich miejsce szybko znajdzie innego dostawcę.

Choć postawa dużych przedsiębiorstw jest godna napiętnowania, to zachowanie drobnych biznesmenów też pozostawia wiele do życzenia. Dokładnie chodzi o to, że lekceważą przedłużające się płatności za faktury. Efekt jest taki, że sami przestają regulować zobowiązania, czym aktywnie przyczyniają się do powstawania zatorów płatniczych. – Taki kontrahent przestaje płacić swoim dostawcom, bo albo nie ma z czego, albo widzi, że skoro inna firma może to robić bezkarnie, to czemu on nie. Powoduje to reakcję łańcuchową, która może doprowadzić do bankructwa wielu podmiotów, w tym także jego samego – tłumaczył Jerzy Dąbrowski.

Czasem wynika to ze strachu przed utratą kolejnego kontraktu z dużym partnerem, czasem ze zwykłej nieświadomości zagrożenia, jakie ze sobą taka postawa niesie. To m.in. do nich kierowana jest kampania „Płacę faktury – jestem gospodarczo odpowiedzialny”.

Lepiej zapobiegać, niż leczyć

To stare przysłowie Jerzy Dąbrowski przedstawił własnymi słowami: nikt nie ubezpieczy spalonego domu. Tak, czy inaczej chodzi o to, aby uświadomić małych i średnich przedsiębiorców, że nie tylko nie są pozostawieni sami sobie, ale także mają sporo narzędzi, które mogą sprawić, że unikną w przyszłości kłopotów. Bo czasem sprawy zajdą tak za daleko, że na ratunek może być za późno.

Jakie to narzędzia? Przede wszystkim sprawdzanie potencjalnego partnera handlowego jeszcze przed zawarciem umowy. Można spróbować sprawdzić wiarygodność potencjalnego partnera samemu, ale w ostatnim czasie znacząco wzrosła rola wywiadowni gospodarczych. – Kiedyś na zapytania o kondycję finansową reagowano niechęcią, albo urazą, Dziś wiele firm chętnie odpowiada wywiadowni udzielając informacji finansowych. Zdarzały się przypadki, kiedy po zapytaniu zapraszano przedstawicieli wywiadowni na prezentację. Wszystko po to, aby pokazać swoją wiarygodność w oczach przyszłych partnerów – tłumaczył Jerzy Dąbrowski.

Przedsiębiorca może skorzystać z partnerstwa firmy faktoringowej (20% firm z sektora MSP obecnie tak robi), może się ubezpieczyć od strat wynikłych z tytułu nieudanej transakcji. Nie powinien się wstydzić upominania się o swoje należne pieniądze, nie tylko po minięciu terminu płatności wysyłając ponaglenia, ale także na chwilę przed przypominając o nadchodzącym dniu uregulowania faktury. Windykacja powinna być na samym końcu łańcucha działań.

Jest jeszcze jeden aspekt, na razie przez wielu małych i średnich przedsiębiorców niezauważany, albo lekceważony. Tegoroczny wzrost PKB ma wynieść 5%, za to prognoza na 2019 rok zakłada 3,9-4% wzrost. Nie jest to może kryzys, ale na pewno spowolnienie gospodarcze. – Dobra koniunktura to najlepszy moment, aby przygotować  sobie plan B i przygotować się do sytuacji, kiedy minie. Bo zawsze może minąć – powiedział Jerzy Dąbrowski.

Akcję wsparli także: Biuro Informacji Gospodarczej, Brytyjsko-Polska Izba Handlowa, Info Credit, Marsh Polska, Izba Polskich Przedsiębiorców i Vindicat.