Kolejną branżą wrażliwą na zatory płatnicze jest handel

Specyfika problemu

Tu problem leży na osi wielkie sieci handlowe – dostawcy. Sieci są tak ogromne, że potrafią narzucać swoje warunki nawet dużym dostawcom, nie mówiąc o małych. Choć współpracy z tymi drugimi nie wykluczają. Jednak terminy płatności, sięgające czasami – uwaga, to nie żart – 120 dni, mogą być dla mniejszych dostawców jak pętla założona na szyję. Ci więksi sobie poradzą dywersyfikując odbiorców, albo eksportując swoje produkty, mniejsi są zależni od giganta na rynku. Ten często się ich losem nie przejmuje, bo na miejsce jednego małego dostawcy czeka kolejka innych. A przecież bycie partnerem wielkiej sieci handlowej to prestiż.

Rozwiązanie

Dla firmy faktoringowej 120 dniowy termin płatności faktury to nie wyzwanie. W końcu sprawdzeni faktorzy to wyspecjalizowane instytucje finansowo do takich usług przygotowane. Tym bardziej, że wierzycielem są często ogromne międzynarodowe sieci handlowe, które z regulowaniem płatności problemów nie mają. Tylko faktur do opłacenia mają setki i trzeba zaczekać w kolejce, a dla małego dostawcy to może być kwestia dalszego funkcjonowania. Firma faktoringowa przejmuje egzekucję wierzytelności, zaś mała firma otrzymuje od ręki środki na dalszą działalność.