Firma Coface przeprowadziła wśród polskich przedsiębiorców ankietę, która zakończyła się analizą pt. „Badanie płatności w Polsce 2018”. Jest ona cykliczna, więc te konkretne wyniki obejmują I kwartał tego roku. Wyniki nie są, najdelikatniej mówiąc, najlepsze.

Główny wniosek płynący z badania jest taki, że mimo podpisanych umów i wystawianych faktur z określonym terminem płatności 9 na 10 przedsiębiorców doświadcza opóźnień w regulowaniu należności. Średnio, z badań Coface, wyszedł dwumiesięczny okres opóźnienia.

W porównaniu z badaniem sprzed roku udział długich przeterminowań wzrósł, a zaległości przekraczające datę wymagalności o 3 miesiące zostały zgłoszone przez 28 proc. przedsiębiorstw wobec 24 proc. przed rokiem.

TYLKO 0,7% ankietowanych firm zadeklarowało, że nie doświadczyło od swoich kontrahentów opóźnień w opłacaniu faktur.

Nie pomagają krótkie terminy płatności – do 30 dni. Te preferują branże: handlowa, tekstylno-odzieżowa, rolno-spożywcza, motoryzacyjna i energetyczna. Dłuższe terminy płatności obowiązują w branżach: transportowej, metalurgicznej i budowlanej. Szczególnie branże transportowa i budowlana to segmenty, w których opóźnienia w płatnościach stały się niechlubną normą.

Średnie opóźnienie płatności WZROSŁO  do 62,5 dnia.

Opóźnione wierzytelności mogą być przyczyną powstania zatorów płatniczych i zachwiania finansami firm, a w efekcie rozpoczęcia windykacji (samodzielnej, albo przez wyspecjalizowane firmy). Ale jest sposób, aby w ogóle temu zapobiec.

Jest nim Faktoring, czyli rozpoczęcie współpracy z wyspecjalizowaną firmą faktoringową lub bankiem jeszcze na etapie, gdy faktura nie uległa przeterminowaniu. Faktor bierze na siebie całe, albo część ryzyka opóźnienia w płatnościach niesolidnego kontrahenta. Co więcej – znanych jest wiele przykładów, w których pojawienie się strony trzeciej, czyli Faktora, dyscyplinowało Dłużnika.

W razie wątpliwości odpowiemy na wszelkie pytania.

Zespół Idalion Finanse