Gdy mówimy o rynku faktoringu w Polsce często spotykamy się ze stwierdzeniem, że to nowa i młoda branża. Tymczasem ani ona nowa, ani przesadnie młoda. Popularność ostatnimi czasy wzięła się z tego, że przedsiębiorcy się do tego narzędzia przekonali. Okazało się, że faktoring jest dobrym sposobem na uniknięcie zatorów płatniczych i może być alternatywą dla linii kredytowej dla firm.

Polski Związek Faktorów oszacował rodzimy rynek faktoringu (dane całościowe są na koniec 2017 r.). Ponieważ nie była to pierwsza tego typu analiza można porównać stan obecny z latami poprzednimi. Gołym okiem widać skokowy wzrost popularności faktoringu.

Zdaniem PZF na koniec 2017 roku z usług faktoringowych korzystało 9 tys. firm, podczas, gdy rok wcześniej było ich o tysiąc mniej, a w 2015 r. liczba ta nieznacznie przekroczyła 7 tys. Można zatem śmiało powiedzieć, że klientów firm faktoringowych przybywa o tysiąc rocznie.

Obroty firm faktoringowych zrzeszonych w PZF osiągnęły poziom blisko 185 mld zł, co oznacza wzrost ponad 20 mld zł w stosunku do 2016 r.

Blisko 48% klientów firm faktoringowych to przedsiębiorstwa produkcyjne. 37% to segment dystrybucji, blisko 3% to firmy transportowe, a niemal 2,5 % usługowe. Nieco ponad 2% to przedsiębiorstwa z sektora nazwanego detalem, 1,2% to firmy budowlane.

Najchętniej korzystano z faktoringu pełnego. Wartość obrotów w tym segmencie wyniosła 81,9 mld zł, co przy obrotach na poziomie 64,9 mld zł na koniec 2016 roku oznacza wzrost o 26,2%.  Wartość obrotów w segmencie faktoringu niepełnego wyniosła 64,4 mld zł co dało 6,7% wzrostu.

Jeśli chodzi o faktoring eksportowy to wartość pełnego wyniosła 22,4 mld zł (wzrost o blisko 19%), a niepełnego 13,7 mld zł (wzrost o 7%).  Faktoring importowy wyniósł 2,1 mld zł co daje 28% wzrost.

Dane statystyczne pochodzą od Polskiego Związku Faktorów.

W razie pytań i wątpliwości pozostajemy do dyspozycji. Zespół Idalion Finanse.